może nic nadzwyczajnego...
a może jednak coś...
przyczaił to mój kolega z pokoju
a mianowicie jak się meldowaliśmy w akademiku to facetka która karty mieszkańca wypisywała pyta kolegę przede mną
ona: wydział...
- matematyki - fizyki - informatyki
- aaa, mat-fiz, dobrze
ja zaraz po Przemku podszedłem, mówię że ten sam wydział i spoko, po chwili dostaję kartę do ręki i... i potem w pokoju Przemek mnie pyta czy widziałem jak mam wypisaną kartę bo powiedziałem że tak samo jak On jestem, ja patrzę a mam... mat-fi
s napisane... kurde... są pewne granice chyba w tym jak słyszymy a jak piszemy :(
zdjęcie może nie jest naładniejsze bo jest tylko teraz telefonem pstryknięte...
pojadę do domu to przez skaner to przerzucę