II

04

lampka LED
ostatnio wpadłem na pomysł że można praktycznie wykorzystać różnego rodzaju super jasne LEDy, oprócz planów które jeszcze są to zrealizowałem jeden który się jakoś tak samoistnie narodził, a mianowicie, w lampce biurkowej zamiast zwykłej żarówki (która jest jeszcze wynalazkiem T. Edisona) zagościł panel LEDów :)
oczywiście wszystko własnej roboty... ;)

no to tak, po wycięciu kawałka plastiku o odpowiednim kształcie i zrobieniu specjalnego grota do lutownicy (z braku pod ręką na stancji wiertarki), jak również po skompletowaniu innych ciekawych rzeczy (2 kondensatory, mostek prostowniczy - aby LEDy nie migotały bo mnie to wkurza, oraz oporniki 470Ω aby ograniczyć prąd)


przystąpiłem do roboty...
po chwili miałem już obsadzonych kilka LEDów...


a po kolejnych kilku minutach zmontowana była już całość (na wspomnianym wcześniej kawałku plastiku)


całość ładnie mieści się i wygląda w miejscu na nią przeznaczonym (a więc w miejscu gdzie wcześniej była żarówka)


i na prawdę to nieźle daje, a więc jako lampka biurkowa jest w 100% ok :)


tak to wygląda na zdjęciu w ciemności i bez lampy błyskowej (Kodac CX4200)


może to niewiele, ale zawsze to i oszczędność prądu, przecież takie LEDy pobierają znikome ilości energii, nie to co żarówka ;)

Ile mocy to zużywa w porównaniu z tym co było fabrycznie?
Zastanawiam się czy to naprawdę się opłaca. Generalnie jest in plus, bo ma lepszą barwę światła.

Trochę ciemno jednak. I jeśli już miałbym decydować się na ledy, to wolałbym zainwestować w żarówkę ledową właśnie.

@Piotr Eckhardt
siedziała żarówka 20W (czyli płynął +- prąd 1,6A)
a teraz przez to płynie (też +- tak około) 7*14,coś mA czyli ok. 100mA

różnica więc jest spora

@Jiobel
ciemno czy nie to już sprawa sporna, żarówka 20W nie dawała jakoś specjalnie mocniej, do tego zdjęcie ze wspomnianego aparatu nie jest w stanie oddać jak to wygląda już w praktyce

Też mi się marzyła podobna lampka, gorzej, że to punktowe światło mnie drażni. Musiałbym mieć wypukłą bazę, żeby jako tako światło rozporoszyć.

Jakie to LED-y? Jesteś pewien, że mogą tylko 15mA wytrzymać?

Myślałeś o LED-ach mocy? Noszę się z zamiarem zrobienia lampki na takich, ale one wymagają dużego prądu (ok. 1A dla 3W) i to wymaga już jakiejś przetwornicy. Spróbuję kiedyś wziąć prąd „z komputera”.

A jakie napięcie na wyjściu? 0k47 * 15mA daje spadek aż 7V na rezystorach, dobrze liczę? Czy nie lepiej by było połączyć to jakoś szeregowo i dołożyć przetwornicę? Można zrobić na przykład taką przetwornicę, która stabilizuje prąd.

@krsto
takie LEDy
http://allegro.pl/item527996135.html
ich prąd pracy to 20mA, tyle że na tyle nie miałem jak tego posiadanymi opornikami ustawić więc na ok. 14 ustawiłem ;)

@Caladan
LEDy są po 3 szeregowo łączone i każda trójka ma swój opornik ;)
a więc masz dla tego 7 * ...
bo jest LEDów 21 a więc 7 kompletów po 3, tym sposobem to i napięcie na pojedynczej diodce spada mi na połączeniu szeregowym ;)

Oj, coś czarujesz. Spadek na diodzie białej to jakieś 3.5V. Skoro trzy są szeregowo, to masz jakieś 11V na diodach i do tego jeszcze szeregowo rezystor. Zakładając podane przez Ciebie 15mA płynące przez te trzy diody i rezystor nadal masz na samym rezystorze 7V. W sumie daje to jakieś 18V całego napięcia, z tego jakieś 40% mocy rozpraszane jest na rezystorze.

rezystor to chyba prąd ogranicza (a przynajmniej takie jego podstawowe zadanie) a nie obniżanie napięcia (no dobra, jak ograniczymy prąd to potem przy małym natężeniu będzie duży spadek napięcia za rezystorem (no nie?)

na „antenkach” od lampki mam 11,7V (właśnie mierzyłem specjalnie dla Ciebie) a te ok. 14 – 15mA też mierzyłem na pojedynczej linijce (3 LEDy) ale to tak dla własnej atrakcji żeby obczaić jak to wygląda i czy za duży prąd nie płynie…

nie jestem kształcony jakoś specjalnie w kierunku takich obliczeń, ale jakoś mi to pasuje to co mi miernik pokazuje

Miernik pokazuje napięcie skuteczne, które różni się od napięcia wyprostowanego. Po wyprostowaniu napięcie jest o pierwiastek z dwóch większe (dla sinusa). Tak więć jeśli masz prawie 12 V na drutach, to masz prawie 18V po wyprostowaniu. Ponieważ napięcie na diodzie mało zmienia się ze zmianą prądu (w tych zakresach), to można je traktować jako źródła napięciowe. Zapisując obwód mamy:
18 V = 3 * Ud + I * 0k47. Więc 18 V – 11 V = 7 V = I * R.

bezpośrednio za mostkiem prostowniczym mam 15,06V
(mówię na obciążeniu tak jak świeci teraz)

 kkk

Kupiłem z rok temu w sklepie „Wszystko po pięć złotych”, lampkę z obudową w kształcie myszki i giętkim pałąkiem z ośmioma bardzo jasnymi diodami LED i pojemnikiem na trzy tzw. paluszki. Zamiast baterii podłączyłem elektroniczny zasilacz od Motoroli (4,50 zł w sklepie Netto)przez rezystor 12 Ohm/2W, który umieściłem wewnątrz obudowy lampki. Całość pobiera około 2W, mierzone elektronicznym miernikiem energii. Co ciekawe, LED-y są połączone równolegle. Rezystor jest zimny, a dlatego dodałem, bo bez niego, przewoltowane (przeprądowane, he, he) diody były wprost gorące. Światło jest dla mnie wystarczające nawet do czytania papierzysk a nie tylko do oświetlania klawiatury.

To zmierz ile masz na samym rezystorze bezpośrednio :D Możliwe, że jeszcze jedna dioda by weszła :D

@kkk
klawiaturę to ja mam podświetlaną
http://zapiski.graffi.us/id/361179/
i to nawet fajnie włączane podświetlanie mam
http://zapiski.graffi.us/id/362845/

a lampkę mam po to żeby nie tylko monitor był źródłem światła po prostu ;)
a do tego na biurku fajnie jak mi lampka świeci :)

Oczywiście, rozumiem, Twoja lampka jest bardzo fajna. Po prostu chciałem się podzielić i swoją przeróbką. Moja też ładnie mi świeci na biurku. Nie mam klawiatury podświetlanej, bo nie chcę światła w oczy. Wolę jak światło pada na klawiaturę i jest odbite. Ale może kiedyś się przekonam i do tego.

Dodaj komentarz:


code