
jak to już wspominałem mieszkam na stancji, "potrzeba matką wynalazków" a więc skoro potrzeba podłączyć i to już teraz czajnik i mikrofalówkę a gniazdko jest dość daleko (bo dokładnie po drugiej stronie pokoju) a mam ok. 5 metrowy kawałek kabla z wtyczką (brakuje na nim gniazdka bo w akademiku był przylutowany wprost do wtyczki która była w kompa wpięta) a że trzeba szybko działać więc w ruch poszedł śrubokręt, trochę wyobraźni i 2 plastikowe 'żabki' z karnisza
czyli po rozebraniu wtyczki od mikrofalówki należało że sobą połączyć te przewody
problem nie był jak się okazało tak wielki
i całość działa wyśmienicie
i zapewne kilka dni to tak podziała - dopóki gniazdka nie zakupię aby założyć
w sumie tak wstępnie jest to zaizolowane plastikowymi 'żabkami' które swoją drogą przyciskają kable do styków wtyczki
i cóż więcej chcieć? działa