IX

17

odtwarzacz MP3
a no...
wzięło i mnie, kupiłem sobie w lipcu jeszcze odtwarzacz MP3
cel może i dobry, jazda samochodem będzie teraz urozmaicona muzyką :)
wiele innych momentów życia również :)
a więc na początek należało dokonać wyboru sprzętu - był on dość prosty, odtwarzacz musiał umieć odtwarzać OGG Virbis a więc poszło allegro w ruch, i ku mojemu zdziwieniu coś ładnie wyglądające w przystępnej całkiem cenie się trafiło z wielkim opisem że OGG odtwarza, pogooglowałem i googlownica potwierdzała że to cacko ogg odtwarza - więc ok. dalej nie szukałem, pojemność 4GB była tą którą uważałem za najbardziej opłacalną na dzień dzisiejszy, a wiec dokonałem zakupu, po paru dniach zabawka przyszła, spoko, wygląd jak na aukcji, wszystko w sumie ok. dźwięk jak na moje ucho na prawdę ładny, wyświetlacz a tło dwukolorowe co w efekcie ładnie wygląda, z przodu 5 przycisków do obsługi - nawet dość mądrze urządzone są ich funkcje, z boku odtwarzacz ma wyłącznik który po prostu jak widzę odłącza zasilanie, od dołu gniazdko mini usb, od góry gniazdo do słuchawek, a w środku wbudowany głośniczek - raczej nie przedstawia on większej wartości muzycznej ale w nocy można zostawić sobie włączony odtwarzacz i akurat cicho muzykę słychać :)

posiadał on w zasadzie jak dla mnie jeden mankament który po prostu był a którego nie obczaiłem - bateryjka (wbudowana, wrr...) nie potrafiła grać nawet 4 godzin przy głośności ustawionej na 10 (w skali do 30) więc porażka... :(
zasilanie zewnętrzene przez USB odpadało raczej (chociaż praktykowałem to przez kilka dni) ze względu na wysoce ryzykowne trzymanie włączonej wtyczki mini usb która przy wielu okazjach mogłaby zostać wyłamana razem z gniazdkiem w które była wpięta... a więc pomyśleć trzeba było... i... i oto wydumałem coś co działa wyśmienicie, zasilanie trzyma ponad 24h przy głośności 15 na 30
i oto co z tego wyszło:

może obciachowo wygląda, może lepiej było przyczepić koszyczek na baterie AAA
ale jest solidnie złożone i działa jak wyśmienicie :)
tyle że gwarancja raczej poszła w niepamięć...
chociaż skoro nie ma wad fabrycznych to nie specjalnie wierzę w jego popsucie się ;)

Czego to się nie robi dla OGG ... nie łatwiej było coś porządnego co trzyma 10h i sobie przerabiać muzykę na MP3? Nie bardzo rozumiem tej logiki …

Jak następnym razem będziesz kupował odtwarzacz (patrząc na zdjęcia, być może niedługo ;p), radzę zwrócić uwagę na iRivery – Solidna marka i odtwarzają OGG.

nie no, odtwarzacz jest spoko – jako taki :)
w instrukcji nawet ma napisane że 8h gra, tyle że nikt nie napisał ze głośność trzeba na 2 (na 30 możłiwych) ustawić :P
.
a ja i tak jak zgrywam płytki to robię OGG więc mam OGG bardzo wiele na dysku i nie bardzo mi się uśmiecha konwertowanie tego na MP3 tylko na potrzeby odtwarzacza przenośnego ;)
.
ale teraz to nie pogadasz jak trzyma :D
.
@Elwis
dzięki za poradę :)
a patrząc na zdjęcia to ja mam odmienne wrażenie, raczej latami teraz będzie działał :)
mam wiele rzeczy „tiuningowanych” bo producent nie zrobił czegoś solidnie (w tym przypadku zasilania)

Ja polecam Sansa – OGG chyba nie odtwarza, ale za to ładowanie USB, dobrze trzyma i slot na MicroSD. Czasami się zawiesić może jak bateria zdycha, ale co ciekawe zrobili coś takiego jak reset za pomocą 3 klawiszy (aluzja do ctrl+alt+del chyba) :P

Sansa Clip z nowym firmware odtwarza OGG. No i trzyma 15h na akumulatorze ;]

 ronin

Ja tez potrzebowałem odtwarzacza z możliwością odtwarzania ogg. Wybrałem Cowon D2 – naprawdę fajny kawałek sprzętu

Jeżeli teraz już nie produkują odtwarzaczy na AAA jakieś to chyba nigdy nie zmienię, bo nawet 10h grania i konieczność ładowania, a nie tylko wymiany bateryjki/akku to dla mnie porażka.

Dodaj komentarz:


code