VI28 |
googlowa poczta - ciąg dalszy narzekania
|
@graffi: dziwisz się? tydzień po instalacji WindosaXP, kumpel nawet nie wie, że ma infekcję na infekcji. Podpinam komórkę z MemoryStikiem przyniesionym od znajomej i co widzę na niej (na komórce – nie znajomej
)? exeki niewiadomego pochodzenia. Inna skarży się, że ma syfy w plejerze. Podpinam pena przyniesionego od kumpla i co widzę poza filmami? exeki, autoruny i inne „ciekawostki”, których przecież sam nie wgrywałem, bo po co mi exeki pod linuksem? ;-)). Mnie ta blokada cieszy niezmiernie.
Ta, tyle że ja np. przez tą blokadę musiałem sobie konto na uczelnianym serwerze zakładać, zeby maile do prowadzącego ćwiczenia wysyłać... Bo linuksowe ELFy też nie przyjmowal…
@ODDie
.
to że Ciebie cieszy bo tam coś nie wrzucałeś i takie tam…
to mnie wkurza doszczętnie bo saonie byle programu wykonywalnego a skompilowanego przesłać nie można, a na studiach to czasami konieczne jest jednak…
.
jak tylko się dorobię lepszego łącza i swój serwer postawię to się z pocztą w swojej domenie z googlowej wyniosę szybciej niz to możliwe…
A wiecie, że po spakowaniu tego jakimś rarem czy innym 7zipem onnormalnie te pliki przyjmuje?
rarem nie wykrywa na 100%. Wiem, bo tak właśnie wysyłam. Zipem wykrywa, też sprawdzone doświadczalnie. 7zipem nie jestem pewna…
Michał Górny: Tylko trudno do jakiegoś prof wysyłać plik ze zmienionym rozszerzeniem, bo może oni mądrzy są, ale głupio tak mu pisać, żeby sobie zmienił rozszerzenie sowrotem na *.exe, bo twoja osobista skrzynka nie pozwalana presyłanie takich plików
Jak zobaczy spakowany plik, to powinien sam wpaść na to, że trzeba go po prostu rozpakować
Przyznaję, że czasami jest to uciążliwę. Jednak mogę się z tym pogodzić w imię bezpieczeństwa.
A GMaila nie zamienię na żadną inną pocztę – bezkonkurencyjna.
Podziękujcie kolegom haksiorom i koleżanką haksioranką. ;-)
No dzięki Wam koledzy i koleżanki… i jak ja mam niby teraz pakować pliki, jak *.exe jest zablokowane! Wszystko przez Was! :(
Dajcie mi spokój, załamuję się już... Mam dość google, co oni sobie w ogóle myślą! No!
„Ciżba jednako zawrzała „Na stos! Na stos!” I jeszcze kur nie zapiał a język ognia literkę „G” lizał...”
Mogliby dać w settingu opcję czy chce się filtrować pliki wykonywalne czy nie. Chyba jeden z niewielu minusów Gmaila (ale jakże poważny)
niby zawsze można tym rarem posłać, ale jeśli ktoś wysłał do mnie maila z takim załącznikiem to nie dostanę maila w ogóle!
Mi to tam nie przeszkadza, zwłaszcza że jak wspominałem, jedynimi osobami do których chcem słać biniarki są ćwiczeniowcy z uczelni. A execków też mi nikt nie wysyła – nie licząc, zapewne, spamerów 