zdawało mi się zawsze (i w sumie nadal mi się tak zdaje

) że stawianie serwera www z bazą, etc... etc... na windowsie to jak "jechanie do sklepu po kilo cukru tzw. TIRem" - ale jednak są ludzie którzy wolą pojechać TIRem niż nauczyć się jak zrobić to sprawnie i szybko przy nakładzie minimum kosztu i trochę wiedzy
http://www.microsoft.com/poland/sql/wdrozenia/pracujpl.mspx
hmm...
i co teraz powiedzieć komuś kto mnie przekonuje że komputer 400MHz to sobie można przez okno rzucić że u mnie Debianie chodzi to mi chodzi mały serwer na którym jest:
0. ssh
1. www (w tym virtualhostów kilka)
2. ftp
3. MySQL
4. SMTP / POP3
5. TeamSpeak
6. Jabber (ale tylko lokalnie do testów i zabawy)
7. no i komp chodzi jako router dla kilku osób
i to śmiga aż miło... - ciekawi mnie jak by działało to na tym M$ syfie...
wiem wiem... znajdą się tutaj zaraz zwolennicy M$... - to powiem wam drodzy jedno, szkoły dostają te syfiaste i wogóle do du... nadające się pracownie na Win 2003 serwer + SBS i jest to takie gówno straszne i tak pamiecio- i zasobożerne że moje słownictwo nie posiada zestawu słów aby to dobrze opisać nie używając słów ogólnie przyjętych za wulgarne
wrr... M$ wie co to marketing, i dobrze wiedzą że jak zasponsorują dzieciom systemy i dzieci się do tego przyzwyczają to potem trudno im pokazać że Linux jest fajny :( :(
cóż za straszny świat...
wszędzie tylko kasa i kasa...
i podświadome wmawianie ludziom wielu rzeczy...
a czym wcześniej się zacznie tym większa szansa sukcesu...