V

10

:)
http://www.linux.pl/index.php?id=news&show=3825
tak szczerze to ma Gość rację, mam takich znajomych (tempota... ciemnota... aby dobitniej nie powiedzieć) że instalują Linuxa i full wypas piractwo: M$ Office, wszelkie rzeczy jakie się da na CorssOwerze postawić... a ile nie tłumaczę że to i tak piractwo to mówią "nie mam nielegalnego windowsa... a Linux jest darmowy - prawda??" przeciętny user nie rozumie licencji i tego że każdy program który jest płatny takim jest, nieważne w jakim środowisku jest odpalony... - jak jedną osobę z grona zatwardziałych upartościa piratów przekonam to wpis tutaj zrobię że nie wiem... - no ale... no właśnie :P ta mała wypowiedź spowodowała tak wielką mą radość :) że może troche ludzi zauważy oprogramowanie OS jako oprogramowanie a nie jako emulację Windowsa... :(

sorry za oftop, ale design Ci się rozjeżdża na 1024x768.

A co do tego emulowania... tak to jest jeśli całe życie korzysta się z Windy. Wtedy nie ma czegoś takiego jak Procesor Tekstu - np. Word, tylko Procesor Tekstu=Word. Takie myślenie trudno jest zmienić.

No ... mądre słowa - Mark ma łeb na karku, zresztą u nas odchodzi się od M$ Office i tak, bo przecież urzędy i instytucje muszą wysyłać dokumenty i umieszczać je na stronie w PDF/OpenDocument więc i tak OpenOffice mieć muszą, a skoro już mają to M$ Office im już nie potrzebny i tak też się dzieje w praktyce - wiem bo mam styczność. Jeśli zatem wszystko co ważne zacznie nam krążyć tylko w OpenDocument (do ustawa tak nakazuje) to ludzie będą musieli go posiadać. Mam nadzieję że to pójdzie właśnie w tym kierunku, żeby standardami stały się specyfikacje otwarte i wolnodostępne, przez co nie uzależniające od żadnego systemu operacyjnego.

Dodaj komentarz:


code